I don't know why.

czwartek, 18.marca.2010, 22:15

czy Wam też dni przeciekają między palcami, a granice czasowe zacierają się? z jednej strony niesamowicie mnie to bawi, z drugiej jednak ogarnia mnie jakiś dziwny lęk, którego nie jestem w stanie opisać. jeszcze tylko 63 dni. 9 tygodni. 2 miesiące. nazywaj to jak chcesz, ja prędzej zwariuję niż doczekam się tego jebanego dnia i godziny 9:25.
moja słodka niespokojność i gorzkie rozmarzenie nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. umieram, gdy na niego patrzę, już chyba nie potrafię. nie mam nawet siły wstać z krzesła, ciężko mi się myśli i chyba nie mam nic sensownego do powiedzenia.
mogę mieć pretensje jedynie sama do siebie, że stało się tak, a nie inaczej, że mam fioletowe paznokcie i brudne buty; poturbowany mózg i złudne nadzieje. i każdy dzień wygląda tak samo; bezsensownie zatapiam się w alkoholu albo wracam do domu, idę spać i piję to cholerne kakao, które osładza mi duszę na piętnaście marnych minut. ...czymże jest ów kwadrans wobec całego życia?
codziennie łamię swoje postanowienia i przekraczam granice, każdego dnia żałuję, że zrobiłam coś, czego żałować nie powinnam.
już tęsknię.



matka miała rację, mówiąc mi, że jestem głupią kurwą.



K.
Nastrój:
Kategoria: ty.
tagi:

mój profil
zgwałć
archiwum
o mnie
księga